Artykuł sponsorowany

Obiekt turystyczny w Kołobrzegu — dlaczego wentylacja musi nadążać za sezonowymi skokami gości

Obiekt turystyczny w Kołobrzegu — dlaczego wentylacja musi nadążać za sezonowymi skokami gości

W szczycie nadbałtyckiego sezonu letniego obiekty turystyczne potrafią osiągać nawet 99% obłożenia pokoi, podczas gdy zimą i wczesną wiosną znaczna część kondygnacji pozostaje całkowicie pusta. Instalacja odpowiedzialna za wymianę powietrza musi płynnie nadążać za tak drastycznym i skokowym wzrostem obciążenia. Różnica w liczbie przebywających w budynku osób bezpośrednio wpływa na stężenie dwutlenku węgla, gromadzenie się zapachów oraz poziom uciążliwej wilgoci w pomieszczeniach. Zwykły układ ustawiony na stałą, uśrednioną w skali roku wartość po prostu przestaje sobie radzić, gdy w lipcowe popołudnie apartamenty gwałtownie zapełniają się wczasowiczami wracającymi z plaży.

Skutki opierania projektu na średnim rocznym obłożeniu

System wymiany powietrza dobierany wyłącznie pod kątem średnich rocznych statystyk rzadko zapewnia stabilny komfort termiczny w najgorętszych letnich miesiącach. Zgodnie z obowiązującą normą PN-83/B-03430 minimalny strumień doprowadzany z zewnątrz powinien wynosić 20 m³/h na osobę w standardowych przestrzeniach pobytu, a w strefach klimatyzowanych lub pozbawionych otwieranych okien rośnie on do 30 m³/h. Kiedy liczba wczasowiczów nagle się podwaja w stosunku do wstępnych założeń projektowych, układ pracujący w trybie podstawowym drastycznie zmniejsza udział świeżego tlenu przypadającego na jednego mieszkańca. Prowadzi to do szybkiego powstawania duszności, potęguje fizyczne uczucie zmęczenia i zdecydowanie utrudnia nocną regenerację w trakcie urlopu.

Dodatkowym wyzwaniem na wybrzeżu Bałtyku staje się agresywny dla elektroniki i stalowej blachy mikroklimat. W szczycie lata średnia wilgotność względna w nadmorskich kurortach potrafi regularnie przekraczać barierę 75%. Z kolei sole chloru, niesione nieustannie przez morską bryzę, tworzą specyficzne środowisko o bardzo wysokiej korozyjności, sklasyfikowane w wytycznych jako kategoria C5. Osadzająca się wewnątrz kanałów sól przyspiesza proces rdzewienia wymienników i obudów central wentylacyjnych, a dodatkowo błyskawicznie zatyka gęste włókniny filtracyjne. Podwyższona letnia rotacja gości oznacza również wzmożone wnoszenie do wnętrza pyłków, alergenów i sypkiego piasku z wydm. Zapchane złoża tworzą mechaniczny zator, który zmniejsza rzeczywisty przepływ powietrza i jednocześnie wymusza na silnikach pobieranie znacznie większej ilości energii elektrycznej.

Zróżnicowane potrzeby stref w obiekcie turystycznym

Poszczególne części pensjonatu czy dużego kompleksu hotelowego narzucają inżynierom zupełnie odmienne rygory techniczne. W prywatnych pokojach gościnnych priorytetem pozostaje bezgłośna praca nawiewników oraz możliwość intuicyjnej regulacji parametrów przez samego użytkownika, co bezpośrednio ułatwia spokojny sen. Z kolei szczelne węzły sanitarne ze względu na generowanie olbrzymich ilości pary wodnej podczas kąpieli wymagają stałego wyciągu rzędu 50 m³/h na każdą miskę ustępową, co zapobiega odkładaniu się grzybów i wykwitom ciemnej pleśni. Hotelowe korytarze pełnią funkcję bufora ciśnieniowego, chroniącego ewentualne drogi ewakuacyjne przed zadymieniem. Natomiast rozbudowane zaplecza gastronomiczne zmuszają system wyciągowy do kilkudziesięciu pełnych wymian kubatury na godzinę, by powstrzymać przedostawanie się aromatów smażenia na wyższe piętra sypialne.

Właśnie z powodu nagromadzenia tak wielu skrajnych wymagań pod jednym dachem, kluczowa staje się elastyczność całego obiegu. Zgodnie z rozporządzeniem dotyczącym budynków użyteczności publicznej, instalacje powinny dysponować mechanizmami umożliwiającymi radykalną redukcję wydajności w czasie braku eksploatacji pomieszczeń. Niewielkie apartamenty przeznaczone na wynajem krótkoterminowy często opierają się na uproszczonych sterownikach, które można bezpiecznie wygasić jesienią. Odpowiednio skonfigurowana wentylacja w Kołobrzegu bierze pod uwagę tę sezonową segmentację, odcinając zasilanie na pustych poziomach. Wdrożeniami podobnych technologii w zachodniopomorskich inwestycjach opiekuje się na przykład białogardzkie przedsiębiorstwo KLIMASAE, dobierając komponenty z podwyższoną klasą odporności na rdzę. Eksploatacja układów o zmiennym wydatku powietrza udowadnia, że zaawansowana automatyka najlepiej sprawdza się tam, gdzie rotacja turnusów wyklucza stałe harmonogramy nawiewu.

Specyfika budowli użytkowanych sezonowo wymusza na inwestorach całkowite porzucenie schematycznego podejścia do obróbki powietrza. Traktowanie nadmorskiego pensjonatu jak standardowego biurowca, którego obciążenie rozkłada się równomiernie przez całe dwanaście miesięcy, szybko kończy się zaduchem w okresie wakacyjnym oraz wysokimi rachunkami za ogrzewanie pustych korytarzy w lutym. Integracja czujników badających stężenie dwutlenku węgla, odczyty z higrometrów i zastosowanie sprawnych przepustnic pozwalają zbudować środowisko, które w czasie rzeczywistym podąża za zachowaniem przebywających wewnątrz wczasowiczów. Ostatecznie gwarantuje to higieniczną świeżość każdemu zameldowanemu gościowi, bez niepotrzebnego marnowania zasobów poza głównym sezonem turystycznym.